Człowiek człowiekowi wilkiem

Homo homini lupus - głosi starożytne przysłowie. Jedno z, moim zdaniem, najtrafniejszych przysłów w kulturze świata. A w każdym razie na pewno wśród tych mi znanych. Oczywiście, nie każdy człowiek, mówiąc kolokwialnie, ma coś do drugiego, – ale jest to zjawisko tak częste, iż na pewno nie może być traktowane jako przypadek, a jako pewnego rodzaju socjologiczno-psychologiczne zjawisko. 

13101477_970142273081243_388568702_n

Nie jestem psychologiem, ani tym bardziej socjologiem, ale mam na ten temat konkretną diagnozę. Mianowicie, żyjemy w kraju (trzeba to przyznać) dość konserwatywnym. Ogólnie rzecz biorąc, nie ma w tym nic złego – to po prostu jedna z pozycji, z której można spoglądać na otaczający nas świat. Ochrona tradycji, wiary czy pewnych zasad ma jak najbardziej pozytywne aspekty. Gorzej dzieje się, gdy jedna osoba mająca konserwatywne poglądy, spotka się z liberałem. Ale może dość górnolotnych, politycznie nacechowanych, mądrych słówek…

Prosty przykład. Ja uwielbiam kawę, mój przyjaciel za to preferuje herbatę. Dwie, zdawałoby się, kompletnie od siebie niezależne sprawy. Skoro się spotykamy, by na przykład pogadać, to on zaparza sobie herbatę, a ja kawę i obaj jesteśmy szczęśliwi, bo możemy porozmawiać z przyjacielem sącząc ulubiony napój. Mimo, że kubkami byśmy się absolutnie nie zamienili. I każdy, kto się do nas dosiądzie, ma pełne prawo przynieść własny napój – siostra napije się wina, brat woli piwo, mama zwilży gardło coca-colą, a babcia napije się gorącego mleka. I jest świetnie – dopóki nikt nie próbuje chlusnąć mi w twarz swoim napojem, lub zmuszać mnie do picia tego samego co on.

Może pora wyjaśnić tą ciut zawiłą metaforę. Ty masz pewne poglądy i ja mam pewne poglądy. Podstawową wartością zapisaną w prawie jest to, iż każdy może robić i wyznawać wszystko, co mu się podoba, pod warunkiem, że nie szkodzi tym nikomu innemu. A więc, każdy może pić co chce, pod warunkiem, że nie próbuje chlusnąć mi tą swoją herbatą/kawą/winem/czymkolwiek w twarz. Czyli – jesteś homoseksualistą? Nie ma problemu, bądź nim i bądź szczęśliwy, dopóki nie obnosisz się z tym w rażący sposób, tak samo jak osoby heteroseksualne nie obnoszą się z tym w jakiś skrajny sposób.  Jesteś przeciwnikiem aborcji? Doskonale. Ale nie każ innym mieć tych samych poglądów i pozwól wykonać zabieg, jeżeli są co do tego przekonani. Przecież nie wpływa to w jakikolwiek sposób na Ciebie, prawda? Mamy wolność wyznania. Wedle statystyk, miażdżąca większość Polaków jest katolikami. ALE! Miażdżąca większość nie oznacza całości. Mamy w kraju islamistów, żydów, protestantów i wiele innych wyznań. Oraz oczywiście ateistów. I bardzo dobrze. Niech każdy wyznaje swoją religię (tudzież jej brak), gdyż każda religia jest dobra. Tutaj wypadałoby zaznaczyć iż NIE ISTNIEJE religia która nawołuje do nienawiści – coś, co często zarzucane jest islamowi. Za to każda religia, interpretowana przez fundamentalistów, może prowadzić do nienawiści – tak, katolicyzm także.

Przykłady, które tu podaję, można mnożyć bardzo, bardzo długo. Każdy znajdzie taki aspekt (lub kilka) który go dotyczy i który jest powodem problemów czy krytyki ze strony osób o odmiennych poglądach. Tolerancja – oto co jest nam potrzebne. Tylko – i aż tyle. Jedną z największych radości człowieka inteligentnego jest rozmowa z drugim człowiekiem, - szczególnie, jeśli osoba ta ma odmienne poglądy. Ale tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy obie strony potrafią z szacunkiem wypowiadać się, bez atakowania i „hejtowania”, o swoich opiniach. Dyskusja rozwija, stanowi pozytywne intelektualnie wyzwanie i poszerza horyzonty. Oczywiście, pozwala teżwypracować kompromis tam, gdzie jest to konieczne dla współistnienia osób czy grup o odmiennych poglądach.

Staram się aktywnie uczestniczyć w różnego rodzaju akcjach społecznych. Raz zbieram podpisy pod projektem ustawy, innym razem idę w marszu, by w kolejnym tygodniu brać udział w dyskusji panelowej czy spotkaniu z działaczami i politykami, by mieć swój wpływ, przekazać swoją opinię. Doskonale rozumiem, że nie każdemu moje inicjatywy się podobają. Jednakże… Dlaczego, gdy zbieram podpisy pod pewnym projektem, ludzie mu przeciwni przechodząc obok krzyczą do mnie używając inwektyw iwysoce niecenzuralnych słów, czy próbują wręcz zniszczyć efekty pracy? Ja w takiej sytuacji po prostu przechodzę obok, nie włączając się w żaden sposób. A gdy Ci ludzie krzyczą w moim kierunku, jedyne co mam dla nich to uśmiech i słowa „dobrego dnia”. Choć nie powiem, czasem w środku się gotuje i mam ochotę odkrzyknąć w podobnym stylu. Ale życie już nauczyło mnie jednego: – nienawiść rodzi tylko i wyłącznie więcej nienawiść, a z tego nigdy nikomu nic dobrego nie wyszło. Są takie piękne słowa, które staram się traktować jako swoje życiowe motto: „Uśmiech daje dużo więcej światła, niż prąd, – a przy okazji jest dużo tańszy”.

Kończąc, życzę wszystkim miłego dnia. I aby wasz ulubiony napój smakował wam jak najlepiej. A wiecie, kiedy smakuje najlepiej? Gdy pije się go z rodziną i przyjaciółmi. I nikt, nigdy nie przekona mnie, że kawa dla wszystkich jest lepsza od wolności wyboru napoju.

3.05.2016

więcej w dziale Miszmasz: