Fenomen braci Ylvisåker

Dwóch Norwegów przebranych za lisy – niezwykłe zjawisko na skalę światową. Czym jest Ylvis i dlaczego jest globalnym fenomenem?

11227211_946905175340572_1198638526_o

We wrześniu 2013 roku na YouTube ukazał się klip „WhatDoes The Fox Say”?, który w zawrotnym tempie obiegł kulę ziemską, zdobywając ponad trzysta milionów wejść. Przyglądając się pozostałej, niesamowitej twórczości autorów, zdobyłam się na sformułowanie śmiałej tezy, odpowiadającej przy okazji na pytanie „dlaczego?”.Twórczość Ylvis jest odzwierciedleniem współczesnego humoru doskonałego.

Zanim jednak rozwinę tę tezę, trzeba mi zwrócić uwagę na grono odbiorców i kształt globalnej społeczności internetowej. Ponieważ Internet nieustannie wygrywa dziś z innymi mediami, wyklarowała się pośród ludzi wszystkich narodów świata świadomość odrębnej kultury globalnej,  która nie tylko współistnieje ze świadomością kultury własnej każdego odbiorcy, ale intensywnie przeplata się z nią i czynnie na nią oddziałuje. Można powiedzieć, że istnieje w życiu każdego, powiedzmy, stałego użytkownika Internetu oddzielna czasoprzestrzeń posiadająca zestaw własnych paradygmatów – używa się w niej języka angielskiego, obowiązuje pewien system reguł postępowania, na co wskazuje wzajemne zwracanie sobie uwagi na pewne zachowania itd. Na charakter wrażliwości i humoru współczesnego człowieka ogromny wpływ ma ta właśnie sfera, wykształca się w niej bowiem coś na kształt uniwersalnego ujęcia rzeczywistości, niezależnego od różnic kulturowych i poglądowych. Skupię się tu jednak przede wszystkim na humorze – są przecież rzeczy, które nas śmieszą czy wyjątkowo przykuwają naszą uwagę pozakontekstowo, pozapolitycznie, pozapaństwowo.  Szczególnie istotna dla poparcia czy jedynie uwydatnienia tej koncepcji wydaje się być teoria ewolucji memów. Jeżeli mówimy dziś o memie internetowym, bezpośrednio wynika z tego niejako założenie istnienia internetowej kultury globalnej, będącej poniekąd syntezą wszystkich nam dziś znanych kultur.

Przyglądając się współczesnej rzeczywistości medialnej, nietrudno dojść do wniosku, że Internet wypiera wszystkie inne środki masowego przekazu. Ludzie dziś prędzej są w stanie zrezygnować z telewizji, radia i prasyniż z komputerów. Nie tylko dlatego, że komputer może rzekomo skutecznie zastąpić wszystkie pozostałe, ale także dlatego, że stwarza pozór absolutnie wolnego wyboru co do odbieranych treści. Jest to rzecz jasna złudzenie, bo nawet wielki Internet ma swoje ograniczenia. Niemniejspędzamy w nim my, to jest nowocześni ludzie i młode pokolenie, coraz więcej czasu, oddając się, świadomie lub nie, w ręce świata odrębnej kultury. Dzieje się już tak, że kultura Internetu oddziałuje nawet na osoby niebędące w kontakcie z nią, ponieważ memy i uproszczone zwroty z języka angielskiego wchodzą do świata realnych relacji – uczestniczą w spotkaniach towarzyskich, zmieniają kształt komunikacji interpersonalnej, stają się formą spoiwa społecznego dla osób zaznajomionych z tematem. Osoby od tematu dalekie szybko nadrabiają zaległości, słuchając: „bo widziałem w Internecie taki obrazek…”. Poczta pantoflowa i czaty powodują, że mem, tekst, filmik, rozprzestrzeniają się w zawrotnej prędkości po całym świecie. W ten sposób powstają pewne kanony humoru, bawiące tak wielu różnych ludzi. Większość z nas nie ma już wymagań wobec kultury internetowej, bo zbyt wiele widziało, ale zdarza nam się natrafić na coś, co nie tylko jest śmieszne, bo tak ktoś się umówił, ale jest także zamierzone, błyskotliwe i inteligentne, jak twórczość  norweskich braci.

 

Bracia Ylvisåker wyszli z Norwegii i weszli w Internet. Utwory, które piszą, są rewelacyjne od strony muzycznej, a więc po pierwsze zachwycają estetycznie. Odwołuję się tutaj to artykułu Pauliny Małoty „Muzyka społecznym fenomenem”, w którym autorka zwraca uwagę na wpływ jakości muzyki na naszą psychikę i poziom powagi odbioru utworu przez wzgląd na jego poziom wykonania. Bårdowi (33 lata) i Vegardowi (36 lat) nie można odmówić ani wyjątkowego talentu , ani muzycznego wykształcenia. Dla słuchacza nieznającego języka angielskiego Ylvis może być źródłem tradycyjnie rozumianej przyjemności estetycznej. Jednak cel, jaki przyświeca braciom, wychodzi daleko poza kwestie estetyki – ich utwory mają zaskakiwać, bawić, wprawiać w osłupienie i konsternację. W języku internetowym powiedzielibyśmy, że poruszają przede wszystkim tzw. „problemy pierwszego świata”. Bracia zadają egzystencjalne pytania typu: „Jakie odgłosy wydają lisy?” („WhatDoesThe Fox Say?”), „Jakie znaczenie ma Stonehenge?” („What’s the meaning of Stonehenge?”),„Czy kiedykolwiek znajdę kobietę, która kocha dubstep?” („Someone like me”) albo poruszają tragiczne problemy:nie potrafię zawiązać węzła żeglarskiego („Trucker’sHitch”), bracia nie zaprosili mnie do tworzenia zespołu (tę traumę przeżywa BjarteYlvisåker, młodszy brat Bårda i Vegarda, w utworze „I willnever be a star”), żona nie chce przyjechać do mojego domku letniskowego („The Cabin”). Humor prezentowany w twórczości Ylvis jest inteligentnie absurdalny i wcale nie kończy się na lotnych tekstach i świetnie napisanej muzyce! Do utworu zawsze dochodzi klip odpowiadający treści utworu niemalże co do słowa, co potęguje komizm i uwydatnia wydźwięk absurdalny.

Od czterech lat bracia prowadzą również razem ze swoim przyjacielem CalleHellevang-Larsenem program rozrywkowy „I kveldmedYlvis” , w którym goszczą znane postaci norweskiej sceny muzycznej czy politycznej, wykonują swoje utwory, improwizują scenki, dokuczają sobie wzajemnie ku uciesze publiczności oraz robią wiele innych rzeczy. Niestety, bez podania konkretnych powodów, TV Norge ogłosiło w tym roku, że nie nadejdzie piąty sezon programu. Oparcie zatem swojej kariery o YouTube było zdecydowanie trafionym posunięciem braci – jak mawiają internauci: „w Internecie nic nie ginie, Internet nie wybacza”.

O samej kulturze internetu dałoby się zapewne napisać całą encyklopedię, ale z braku miejsca i możliwości odniosę się tylko do użytkowników znających przestrzeń internetową na tyle dobrze, by móc zgodzić się lub podjąć polemikę ze stwierdzeniem, że humor internetowy to humor absurdu. Im coś ma mniej sensu, tym jest zabawniejsze – jest śmieszne samo w sobie i z jakiegoś powodu to właśnie cenimy najbardziej. Bård i Vegard, zupełnie świadomi tego zjawiska, operują nim po mistrzowsku. Kreują w swoich utworach świat kompletnie niemal oderwany od realnych problemów, zadają sobie pytania, na które przeciętny człowiek żyjący z dnia na dzień prawdopodobnie nigdy by nie wpadł. Mówi się, że źródłem komizmu jest zaskoczenie odbiorcy, a trudno o większe zaskoczenie, niż przy zetknięciu się z czymś tak nierealnym jak tematy utworów Ylvis. Ponadto błahość poruszanych problemów ubrana jest w szaty wzniosłości i powagi. Taki dysonans nie tylko wzmaga element zaskoczenia, ale powoduje wrażenie jeszcze większego odrealnienia i poczucia absurdu. Przeciętny użytkownik Internetu powie:„nic nowego, tego jest mnóstwo w sieci”– owszem, ale nie tak wykonanego. Ylvis dopracowują każdy najdrobniejszy detal. Nie tylko piszą i wykonują utwory, ale także tańczą, grają, przebierają się w dopasowane kostiumy, zatrudniają statystów. Każda piosenka reprezentuje inny gatunek muzyczny. Klipy są w doskonałej jakości, kamera jest starannie prowadzona, filmy podlegają profesjonalnej edycji – słowem: mały Hollywood absurdu. Zdecydowana większość utworów jest po angielsku, więc kierowana jest do wszystkich użytkowników Internetu na całym świecie.

Jak już wspomniałam, Internet zaczął zajmować szczególne miejsce w naszym życiu i staje się coraz ważniejszym źródłem popularyzacji pewnych rodzajów humoru. Humorem doskonałym nazwałabym to, co jest w stanie rozbawić ludzi o kompletnie różnym miejscu zamieszkania, o różnych poglądach i kontekstach wewnątrz własnej kultury. To właśnie Internet oferuje możliwość wyjścia poza nie, więc Internet przede wszystkim jest źródłem owego doskonałego humoru. Patrząc na zasięg twórczości Ylvis, ich popularność i sukces, stwierdzam, że są reprezentantami takiego humoru. Operują inteligentnym absurdem, nie uciekając się do takich technik jak amerykańska grupa The Lonely Island, która skupia swoją uwagę głównie na żartach z fizjologicznych reakcji organizmu ludzkiego. Ylvis potrafią zbudować odpowiednie napięcie i kładą duży nacisk na klasę wykonania. Każdy, kto uwielbia humor zakorzeniany w nas za pośrednictwem Internetu, ale bywa zmęczony bylejakością, zakocha się w braciach Ylvisåker i zapewne poleci ich znajomym.

17.05.2015

więcej w dziale Scena: