Literatura od kuchni

Pisarzy od kuchni już poznaliście, teraz pora na książki kucharskie, których inspiracją i bazą są książki literackie. Już nie musicie się wyłącznie ślinić, gdy czytacie opisy uczt w Westeros czy obiadków u Borejków – wystarczy, że przed czytaniem spędzicie kilka minut (lub godzin) w kuchni na przygotowywaniu dań, które dzięki autorom poniższych publikacji z papieru przeniosły się na stoły.

12348222_1044804878883934_935396259_n
Ilustacja: Aleksandra Kwil

Chelsea Monroe-Cassel, Sariann Lehrer, „Uczta lodu i ognia”

Najpopularniejszy serial na świecie? „Gra o tron”! Cała planeta zachodzi w głowę, kto zostanie władcą Siedmiu Królestw, jaką ripostą posłuży się w najbliższym odcinku Tyrion i – wiadomo – kto tym razem umrze. Książka napisana jest z jeszcze większym rozmachem i wzbudza w czytelniku jeszcze więcej emocji, nie zostawiając ani chwili na nudę. Martin jest wielkim fanem kuchni, dlatego w jego powieści nie brakuje opisów uczt, na których ławy aż uginają się od potraw. Chelsea Monroe-Cassel i Sariann Lehrer postanowiły zrealizować koncepcje pisarskie dań (często wymienionych tylko z nazwy) i stworzyły najpierw blog, a potem książkę z przepisami na napitki, mięsa i desery prosto ze stołów Starków, Lannisterów, Baratheonów czy Nocnej Straży na Murze. Publikacji dał aprobatę sam autor sagi, który napisał do niej wstęp. Książka to kulinarna podróż po krainie, w której nikt nie jest bezpieczny – jedzenie tych posiłków w uniwersum stworzonym przez Martina na pewno nie byłoby pozbawione ryzyka. W środku, oprócz zdjęć potraw i przepisów, znajdują się adekwatne cytaty z „Pieśni”.

Paulina Wnuk, „Kuchnia filmowa”

Jeden z najciekawszych blogów w polskiej blogosferze kulinarnej stał się książką. Paulina Wnuk ogląda filmy, patrzy uważnie na to, co jedzą bohaterowie, a potem opracowuje przepis na te dania i dzieli się nim ze swoimi czytelnikami. Inspirują ją nie tylko filmy, ale także literatura. Cytrynowe ciastka Sansy? Proszę bardzo! Autorki „Uczty lodu i ognia” muszą gryźć paznokcie z zazdrości, bo u Wnuk te ciastka wyglądają absolutnie obłędnie, a ich miękkość i zapach przebijają się przez zdjęcia. Fanki Bridget Jones mogą zrobić dla siebie zupę porową, wielbiciele „Władcy pierścieni” dostaną przepis na lembasy, chleb elfów, oraz pudding z Shire, a potteromaniacy mogą wreszcie napić się najlepszego kremowego piwa na świecie! W książce znajdziemy kadry z filmów wraz z krótkim opisem fabuły, a także przepisy opatrzone zdjęciami ugotowanych przez Paulinę potraw. Absolutnie zakazana na diecie – nawet do przeglądania. Grozi złamaniem wszelkich zasad!

Paolo Gulisano, Luisa Vassallo, „160 smakowitych przepisów kulinarnych z krainy Narnii”

A gdyby tak wejść do szafy i liczyć na to, że zamiast ścianki z dykty znajdziemy oprószone śniegiem świerki? Cóż, na to jest mała szansa, ale można wejść do szafy z narnijskim jedzeniem i wyobrazić sobie, że wszystko inne też jest narnijskie. Łucja, Zuzanna, Piotr i Edmund, królowe i królowie na zamku Ker Paravel, na pewno niejednokrotnie degustowali przysmaki, których nie powstydziłyby się i ziemskie królewskie stoły. Autorzy książki postanowili przedstawić czytelnikom przepisy inspirowane opisami zawartymi w siedmiotomowym cyklu C.S. Lewisa.  W publikacji znajdziemy receptury na desery, ciasta, napoje, mięsa i sosy z krainy bronionej przez wielkiego lwa Aslana (który, kiedy znika z Narnii, pewnie siedzi w swojej jaskini i opracowuje przepis na Białą Czarownicę w galarecie).

René Goscinny, „Przepisy Mikołajka”

Mikołajek to kilkuletni chłopiec mieszkający z rodzicami we Francji. Lubi historie o Indianach i lotnikach oraz granie w piłkę, spędza wiele czasu z kolegami, a jego próby pomocy rodzicom wpędzają ich w większe kłopoty. On i jego przyjaciele to łasuchy – nic więc dziwnego, że autor postaci postanowił swoim bohaterom i ich realnym rówieśnikom dostarczyć książkę, w której znajdą przepisy na różne smakołyki. W publikacji znajdziemy przepisy na desery, przekąski czy potrawy na piknik. Opatrzone jest to informacją, ilu kolegów będzie mogło nam towarzyszyć przy jedzeniu. Goscinny daje także rady i ostrzeżenia, które sprawiają, że gotowanie staje się bezpieczną frajdą dla całej rodziny. Pozycja nie tylko dla fanów Mikołajka.

Małgorzata Musierowicz, „Łasuch literacki”

Jeszcze kilka lat temu wprost zaczytywałam się sagą rodu Borejków w poznańskich Jeżyc. Trzeba przyznać, że to jeden z lepszych literackich cykli dla nastolatek (mówię o pierwszych kilkunastu tomach, te wydane po roku 2000 świadczą coraz bardziej o tym, że Musierowicz nie odnajduje się w realiach, o których chce pisać, i nie zna współczesnej młodzieży). „Łasuch literacki” powstał na szczęście w czasach świetności, w 1991 roku. To książka, w której pisarka podaje przepisy na potrawy przygotowywane u Borejków, ale znajdziemy  w niej też informacje o samych bohaterach, które dodatkowo uatrakcyjniają całość. „Łasuch” opracowany jest na podstawie sześciu początkowych tomów Jeżycjady i zawiera receptury na przygotowywane nie tylko przez rodzinę głównych bohaterów obiady, desery czy ciasta. Można się domyślać, że dania, które otrzymamy, najlepiej będą smakować w towarzystwie własnych bliskich i przyjaciół.

Bogusław Deptuła, „Literatura od kuchni”

Chcecie wiedzieć, czemu Szymborska pisała o cebuli, a nie o pomidorze i czy było to jej ulubione warzywo? A może intryguje Was to, jakie składniki znalazły się w zapiekance ziemniaczanej z Doliny Muminków? Książka Deptuły to zbiór felietonów, które wcześniej ukazywały się w czasopiśmie dwutygodnik.com. Są tam nie tylko przepisy, ale i szkice dotyczące kultury, bohaterów czy pisarzy. Za przedmiot analizy posłużyła twórczość m.in. Houellbecqua, Szymborskiej, Hrabana czy Jansson. W menu można znaleźć przepis na obiad erotyczny czy kryminalny, a autor inspiracje czerpał raczej z książek, które już znał i przypomniał sobie, że występował tam jakiś jedzeniowy wątek. Rozważania i refleksje okołoprzepisowe tylko rozbudzają apetyt.

Jan Tomkowski, Barbara Jakimowicz-Klein, „Kuchnia literacka”

To pozycja o kuchni w literaturze. Jeśli dobrze sobie przypomnimy choćby teksty ze szkoły, to okaże się, że bohaterowie albo rozmawiali o zachowaniu się przy stole, albo spożywali szeroko opisywane posiłki. Autorzy wybrali z różnych epok literackich przykłady tekstów, w których mowa jest o jedzeniu lub obyczajach przy stole. Nie brakuje powołań na arcydzieła: „Pana Tadeusza”, „Lalkę” czy „Potop”. Każde z dzieł zostaje omówione, a na koniec pojawia się przepis na wspomniane danie – po „Chłopach” receptury na dania wigilijne, a po „Nad Niemnem” – na nalewkę różaną. Wszystko to poparte jest wiedzą nie tylko kulinarną, ale i literacką, dzięki czemu uzyskujemy pouczający miszmasz, którym można nakarmić i ciało, i umysł.

Donna Leon, Roberta Pianaro, „Szczypta Wenecji czyli ulubione dania komisarza Brunettiego”

Donna Leon to autorka bestsellerowych kryminałów o Guido Brunettim, weneckim komisarzu policji. Bohater siada przy stole z rodziną i przyjaciółmi, by zapomnieć o sprawach, które musi rozwiązywać, a które nierzadko mają dramatyczny przebieg. Autorka cyklu wraz z przyjaciółką napisała książkę kulinarną, w której zawarła  głównie przepisy Paoli Brunetti, żony policjanta gotującej dla swych bliskich. W publikacji znajdziemy receptury na szarlotkę Paoli, lasagne jej teściowej, omlety z cukinii czy risotto – na to, co najlepsze we włoskiej kuchni. Oprócz receptur można poczytać także anegdoty dotyczące weneckich kulinariów, zza których wyłania się wiele informacji o kulturze i obyczajach tego miasta. Można posmakować z niej włoskości na wiele sposobów.

Walt Disney, „Książka kucharska Kubusia Puchatka”

Najsympatyczniejszy niedźwiadek na świecie zajadał się głównie miodem, ale przecież nie można polegać tylko na diecie zawierającej cukier. W książce można znaleźć przepisy na ciasteczka, kanapki, desery czy „co nieco”. Nie są zbyt skomplikowane, dlatego to doskonała propozycja nawet dla najmłodszych fanów Kubusia. Puchatek ostrzega także najmłodszych przed potencjalnymi zagrożeniami w kuchni poprzez umieszczanie obrazków opatrzonych komentarzem nakazującym uwagę. Jeśli brakuje Wam energii, powinniście przygotować hamburgery Tygrysa – pewnie to dzięki nim ma siłę do ciągłego brykania. Nie tylko najmłodsi zachwycą się tą książką.

Którą z tych pozycji koniecznie chcielibyście mieć? 

3.12.2015

więcej w dziale Papier: