Po co nam romanse? Między Zmierzchem a Greyem

Czy gdyby Emma Bovary nie sięgała po Waltera Scotta, jej stosunek do męża byłby inny? Czy gdyby Gustaw nie zaczytywał się w Cierpieniach młodego Wertera, sam cierpiałby (nomen omen) mniej? Te pozornie anachroniczne rozważania zdumiewająco idealnie wpisują się we współczesną rzeczywistość, w której najprawdopodobniej narodził się nowy „indeks ksiąg zakazanych”. Dwieście lat po Mickiewiczu pokutuje bowiem podobne przekonanie w kwestii niszczącego wpływu literatury popularnej w ogóle, w szczególności romansów.

12736727_1088417767855978_2000988233_o
Ilustacja: qrkoko.pl

Indeks książek zakazanych

 W pamięć czytelniczą zapadają szczególnie dwa teksty, w których mowa jest o książkach groźnych i destrukcyjnych ze względu na ich wpływ na czytelnika. Bohaterowie nimi karmieni kreują swój idealistyczny świat, a zderzenie wyobrażeń z rzeczywistością okazuje się brzemienne w skutki.

Tekstami tymi są Madame Bovary Gustave’a Flauberta oraz Dziadów część IV Adama Mickiewicza. Czy gdyby Emma Bovary nie sięgała po Waltera Scotta, jej stosunek do męża byłby inny? Czy gdyby Gustaw nie zaczytywał się w Cierpieniach młodego Wertera, sam cierpiałby (nomen omen) mniej? Te pozornie anachroniczne rozważania zdumiewająco idealnie wpisują się we współczesną rzeczywistość, w której najprawdopodobniej narodził się nowy „indeks ksiąg zakazanych”. Dwieście lat po Mickiewiczu pokutuje bowiem podobne przekonanie w kwestii niszczącego wpływu literatury popularnej w ogóle, w szczególności romansów.

Dekada romansu

Kiedy dziesięć lat temu, w 2006 roku, Stephenie Meyer wydała pierwszy tom swojego bestsellerowego cyklu Zmierzch, nikt się chyba nie spodziewał, że ta z pozoru banalna historia o miłości zwykłej dziewczyny i wampira otworzy drzwi innym twórcom nie tylko opowieści nadnaturalnych, wampirycznych, ale przede wszystkim romansów.

W 2011 roku ukazał się pierwszy tom trylogii okrzykniętej niezbyt wybrednym mianem „porno dla gospodyń domowych” – 50 twarzy Greya. Zyskał niebywałą popularność jako tekst nowatorski (pod względem tematycznym) i kontrowersyjny. Nie bez znaczenia jest fakt, że początkowo funkcjonował w Internecie jako fan fiction Zmierzchu właśnie, stąd podobieństwa między tymi tekstami są uderzające, ale zamierzone.

Obie powieści – Zmierzch dla młodzieży i Grey dla dorosłych – dały asumpt do rozwoju współczesnego romansu popularnego. Wcześniej jego rolę spełniały Harlequiny, które z uwagi na wielu autorów i taśmowy sposób produkcji nie zaliczają się nawet do literatury, a stanowią jedynie produkt; brak im również wyrazistości i zdolności wbicia się w świadomość czytelniczą.

Współczesny romans podąża dwiema ścieżkami w ślad za swoimi prekursorskimi tekstami: z jednej strony drogą powieści erotycznej, który to erotyzm nie przesłania jednak doniosłej roli miłości (Sylvia Day, cykl Rozpalona o Gideonie Crossie; Gail McHugh, cykl Collide o Gavinie Blake’u itd.); z drugiej strony tzw. „romansu akademickiego” – traktującego o nieco młodszych bohaterach i do nich skierowanego (Carina Bartsch, cykl Lato koloru wiśni o Elyasie Schwarzu).

Współczesny romans popularny realizuje dwie zasadnicze struktury fabularne: schemat Kopciuszka oraz schemat Pięknej i Bestii (por. A. Maretuszewska, J. Pyszny, Romanse z różnych sfer, 2003), upowszechniony zwłaszcza w komediach romantycznych. Ten pierwszy widoczny jest w Zmierzchu oraz Greyu, drugi zaś we wspomnianej niemieckiej powieści Lato koloru wiśni Cariny Bartsch. Dotyczą one nie tylko konstrukcji zdarzeniowej (pewnego ustandaryzowanego wzorca: spotkanie, fascynacja lub niechęć, rozłączenie, happy end), lecz również kreacji bohaterów: w schemacie Kopciuszka najważniejsza jest dominacja mężczyzny: jego status, wiek, doświadczenie seksualne, fizyczność; oraz przeciętność kobiety.

Ważnym aspektem funkcjonowania romansów we współczesnej kulturze są ich liczne modyfikacje, renarracje, nieledwie eksperymenty artystyczne. W 2015 roku został wydany Grey, czyli 50 twarzy Greya z punktu widzenia głównego bohatera męskiego (praktyka coraz częstsza przy występowaniu narracji pierwszoosobowej), zaś kilka tygodni temu miała miejsce premiera Życia i śmierciZmierzchu, w którym wszystkie postaci zostały odwrócone płciowo. Z punktu widzenia schematów fabularnych takie rozwiązania nie umożliwiają pełnego odbioru (czytelnik nie ma możliwości utożsamienia się z głównym bohaterem), pokazują natomiast, że teksty stanowiły kanwę, na której buduje się ich nowe wersje.

Funkcje

Najważniejszą bodaj funkcją współczesnego romansu popularnego jest kompensacja – która jednocześnie stanowi kluczową cechę kultury popularnej w ogóle. Kompensacja w romansie zasadza się przede wszystkim na ukazaniu idealistycznej miłości, w której czytelniczka może utożsamiać się z główną bohaterką (stąd jej uniwersalność, niezbyt wyrazisty charakter oraz punkt widzenia).

John Storey w swojej pracy Studia kulturowe i badania kultury popularnej podkreśla społeczny wymiar czytania romansów. Ich lektura jest jednym ze sposobów wypełnienia potrzeby zbudowania związku z kimś, kto oferuje opiekuńczą wzajemność i bezpieczeństwo. Autor powołuje się na badania Janice Radway, według których czytanie romansów to ucieczka od codziennego patriarchalnego paradygmatu. Ma zatem ta lektura właściwości eskapistyczne, a nawet do pewnego stopnia emancypacyjne.

Również John Fiske (Zrozumieć kulturę popularną, 2010) wspomina o badaniach Radway, wyróżniając aspekt ekonomiczny: kupowanie romansów to wydawanie pieniędzy na siebie, zamiast na rodzinę – co pogwałca ideologię „dobrej żony” (ma zatem również wymiar emancypacyjny).

Istotną i najbardziej pragmatyczną funkcją współczesnych romansów jest dydaktyzm. Kilkadziesiąt lat temu to Harlequiny przyczyniły się do zwiększenia samoświadomości kobiet w zakresie antykoncepcji. Obecnie dydaktyzm koncentruje się głównie (choć nie wyłącznie – romanse akademickie wciąż pełnią funkcję przewodnika dla wchodzących w seksualną dorosłość) wokół aspektów emocjonalnych – rozwiązywania problemów w związku, relacji z partnerem.

Krytyka

Pomimo zatem wyraźnego dystansu odbiorców tzw. literatury wysokiej czy krytycznego mainstreamu, nie sposób odmówić romansom ważnej roli w kreowaniu czy wypełnianiu czytelniczych oczekiwań bądź aspiracji. Nie bez powodu wszak to romanse coraz częściej zajmują czołówki list bestsellerów, a ich ekranizacje są oczekiwane bardziej niż oscarowe filmy. Ich lektura ma wymierne korzyści dla czytelnika, warto więc odejść od negowania ich wpływu na współczesną kulturę (w wymiarze przede wszystkim społecznym) w imię błędnie rozumianej dbałości o poziom literatury.

18.02.2016

więcej w dziale Papier: