Serial: Chirurdzy

Od dziesięciu lat amerykańska stacja ABC emituje serial Chirurdzy (Grey’s Anatomy). Mimo jedenastego już sezonu miłość fanów nie zmalała, a nawet wprost przeciwnie, systematycznie wzrasta. Dziesiąty sezon obejrzało 5% więcej widzów niż poprzedni. Nic więc dziwnego, że stacja zdecydowała się przedłużyć kontrakt z pomysłodawczynią, Shondą Rhimes, aż do 2018 roku. W czasie, gdy wiele seriali dobiega końca, Chirurdzy wciąż mają dobrą passę oraz rzeszę wiernych fanów. W czym tkwi ich fenomen?

chir

Seriale medyczne od początków telewizji wzbudzają niemałe zainteresowanie. Przyjęło się, że pierwszą tego rodzaju produkcją był Doktor Kildare (Dr. Kildare) emitowany w latach 1961-1966. Fabuła serialu skupiała się na lekarzu, zaś akcja rozgrywała w szpitalu. Produkcja okazała się być ogromnym sukcesem, zaczęto produkować seriale medyczne (w różnych odmianach) na wielką skalę. Już w 1962 roku BBC nakręciło Dr. Finlay’s Casebook, który opowiadał o klinice będącej ogniwem łączącym wszystkich bohaterów serialu. Od 1970 roku emitowano M*A*S*H, produkcję przedstawiającą losy grupy amerykańskich chirurgów wojskowych i pielęgniarek w szpitalu polowym podczas wojny w Korei. To pierwszy serial medyczny łączący komedię z grozą śmierci. M*A*S*H miał jedenaście sezonów i został nagrodzony aż ośmioma Złotymi Globami. W 1977 roku powstała bardzo popularna czechosłowacka pozycja Szpital na peryferiach (Nemocnice na kraji města) obrazująca dzieje ortopedów z czeskiego szpitala. W 1981 roku rozpoczęto emisję australijskiej opery mydlanej A Country Practice, która królowała na antenie przez dwanaście lat. W 1985 roku na fali popularności Szpitalu na peryferiach została nakręcona niemiecka Klinika w Szwarzwaldzie (Die Schwarzwaldklinik), skupiająca się na perypetiach oddziału położniczego w Szwarzwaldzie. W 1989 roku swoją pierwszą wielką rolę zagrał Neil Patrick Harris. Produkcja nosiła tytuł Doogie Howser, lekarz medycyny (Doogie Howser, M.D.) i opowiadała o nastoletnim doktorze medycyny. W 1994 roku powstał liczący najwięcej sezonów (bo aż piętnaście) serial Ostry Dyżur (ER). Produkcja opisuje pracę fikcyjnego szpitala County General Hospital w Chicago. Ciekawostką jest, że Steven Spielberg miał duży wkład w reżyserowanie serialu (zresztą miał on być pierwszym reżyserem, zajął się jednak kręceniem Jurrasic Park). Gwiazdą serialu, grającą w sezonach 1-5 i sezonie finałowym, był George Clooney, wcielający się w rolę dra Douga Rossa. XXI wiek przyniósł kolejną falę seriali medycznych: Dr House’a, (House M.D), Hożych doktorów (Scrubs), Bez skazy (Nip/Tuck), Prywatną praktykę (Private Practice) i w końcu Chirurgów.

Premiera Chirurgów miała miejsce 27 marca 2005 roku. Tytuł serialu nawiązuje do nazwiska centralnej postaci Meredith Grey (Ellen Pompeo) i podręcznika do anatomii Gray’s Anatomy. Tytuł każdego odcinka jest tytułem piosenki (podobnie jak w Gotowych na wszystko). Pierwszy odcinek serialu przedstawia bohaterów, którzy są kluczowi dla serialu. Części z nich nie spotykamy już w bieżącym sezonie, jednak ich wpływ na inne postacie i całą fabułę serialu jest istotny. Wspomniana już Meredith Grey jest stażystką, córką wybitnego chirurga; już w pierwszym odcinku nawiązuje romans z najlepszym neurochirurgiem w szpitalu. W serialu towarzyszą jej przyjaciółka (w przyszłości wybitna kariodchirurg) Christina Yang (Sandra Oh), była modelka Isobel Stevens (Katherine Heigl), Alex Karev (Justin Chambers), George O’Malley (T.R. Knight), Miranda Bailey (Chandra Wilson), Richard Webber (James Pickens, Jr.) oraz Derek Shepherd (Patrick Dempsey).

Do tego grona z biegiem lat dołączają nowe postacie. Trzeba zaznaczyć, że serial bardziej skupia się na losach bohaterów serialu niż przypadkach medycznych. Trudne do wyleczenia, niespotykane schorzenia ukazywane są tylko po to, by za ich pomocą kierować losami bohaterów oraz szpitala. A losy tę są bardzo zaskakujące. Scenarzyści nie szczędzą dramatów żadnemu z bohaterów; są gotowi poświęcić każdego z nich, gdy tylko serial traci koloryt. Trzeba przyznać, że spotkało ich naprawdę mnóstwo tragedii: zachorowanie na raka, śmierć pod kołami autobusu, ucieczka sprzed ołtarza, skrywany homoseksualizm, śmierć stażystów w ataku na szpital, poronienie, adopcja, rozwód, nieplanowana ciąża, aborcja, strata cnoty, katastrofa samolotu, śmierć bohatera, utrata kończyny, problemy finansowe, śmierć kolejnego bohatera, poród, awaria prądu w szpitalu, śmierć jeszcze jednego bohatera, ślub, poród śmiertelnie chorego dziecka, utrata wzroku.

Dużo, prawda? Ale to aż jedenaście sezonów. Myślę, że siła Chirurgów tkwi właśnie w scenariuszu – pełnym zwrotów akcji i tragedii, ale zachowującym odpowiednie proporcje, w idealnej dawce łatwej do przełknięcia. Oczywiście, niektóre sezony mają gorsze momenty, pojawiają się głosy o konieczności zamknięcia przedsięwzięcia i zejścia ze sceny niepokonanym. Ale zaraz potem zostaje wyemitowany kolejny bardzo dobry sezon, a głosy te zostają zastąpione okrzykami zachwytu.

Gigantycznym plusem serialu są kreacje bohaterów. Główna bohaterka powinna budzić sympatię, prawda? To dla niej ogląda się serial, zaś zadaniem scenarzystów jest wykreować ją tak, by widz poczuł z nią więź, odbarzył sympatią. W Chirurgach nie do końca tak jest. Meredith i owszem, niekiedy budzi sympatię, przeważnie jest jednak męcząca, na dodatej podejmuje decyzje, które trudno zrozumieć (np. dlaczego nie pozwoliła Derekowi wyjechać, a gdy nie wyjechał, to robiła mu o to problemy? Nie wiadomo). Bohaterka zachowuje się tak, jak gdyby całe życie przechodziła męczącą menstruację. Mimo to nie ona jest moim najmniej lubianym bohaterem. Na czele peletonu znajduje się Chistina Yang. Niezwykle ambitna, wiecznie skupiona i nadmiernie pewna siebie Azjatka, której mimika twarzy to najgorszy pokaz aktorstwa jaki w życiu dane mi było oglądać. Nigdy nie wiem, czy płacze, czy się śmieje, a gdy już zdobywam pewność, że płacze, to sama jestem gotowa rozpłakać się, byle tylko ona przestała. Nie rozumiem też na jakiej zasadzie działa przyjaźń Meredith i Christiny, a scenarzyści postanowili obejść ten problem nazywając je nie „przyjaciółkami” lecz swoimi „osobami”. Cokolwiek miałoby to znaczyć.

Nie ma za to problemu z określeniem tego, kogo w serialu powinno się lubić. Scenarzyści podsuwają tę osobę pod nos. Calliope Torres. Poznajemy ją, gdy nie mająca swego kąta zamieszkuje piwnice szpitala. Jest ciepła, dobra, pomocna i pragnie miłości, a co więcej, poszukuje jej przez wszystkie odcinki. Trzeba przyznać, że aktorka (Sara Ramirez) wcielająca się w jej rolę spisała się doskonale – chyba wszyscy trzymają za Calliope kciuki. Drugą bohaterką, do której trudno nie żywić pozytywnych uczuć, jest Miranda Bailey (Chandra Wilson). Choć tu sytuacja jest bardziej skomplikowana. Poznajemy Mirandę jako osobę zimną, wyniosłą i pozbawioną współczucia. Dopiero gdy na świat przychodzi jej syn, Bailey, zmienia się w kobietę, którą każdy chciałby poznać – pomocną, mądrą, dowcipną, pewną siebie i oddaną.

Serial Chirurdzy jest połączony z ekipą serialu (już nieemitowanego) Prywatna Praktyka. W tym serialu główną bohaterką jest Adison Montgomery, była żona Dereka Shepherda. Inną bohaterką jest jego siostra, która w jedenastym sezonie Chirurgów przeniosła się do nich na stałe. Losy obu seriali w ciekawy sposób nawiązują do siebie.

Tego, kto ogląda Chirurgów, nie muszę przekonywać, że to ciekawy, warty uwagi serial. Nieprzekonanych i tak nie przekonam, nawet nie będę próbować. Sama wiele lat unikałam tego serialu, wyobrażając sobie różne dziwne rzeczy na jego temat. Jednak zaryzykowałam i wsiąkłam. I nie żałuję.

25.03.2015

więcej w dziale Ekran: